Przygodę z rowerem zacząłem od... nadwagi. Dzięki dwóm kółkom zrzuciłem 30kg, a później było już tylko ultra. Zaliczone chyba wszystkie gravelowe ultra w Polsce. Aktualnie nie umiem sobie wyobrazić zwiedzania świata inaczej niż na rowerze. Pedałowałem w przeszło 50 krajach na 5 kontynentach. Im bardziej egzotycznie tym ciekawiej! Wspaniale wspominam Irak, Gwatemale, Salwador, Malawi oraz Zambię.
Preferowany rower to gravel, szosa już któryś sezon się kurzy, bo bardzo polubiłem zgubić się gdzieś w lesie czy na pustyni ze śpiworem i prowiantem. Nigdy nie założę SPD🙃