Program
lojalnościowy
4,9/5 Nasza ocena
na Opineo
Punkty odbioru rowerów
Dostawa gratis w 24h
Licznik podaje wskaźniki FTP i TSS, zegarek szacuje VO2max, a trenażer direct drive mierzy każdy wat – tylko jak te liczby wpływają na trening? Pomiar mocy nie jest już zarezerwowany dla kolarzy zawodowców: coraz więcej amatorów ma go w rowerze albo w trenażerze, na którym spędza zimę. Same waty niewiele jednak powiedzą bez kilku parametrów treningowych. Wyjaśniamy, co to jest FTP i jak zrobić jego test na trenażerze oraz w terenie. Czym są wartości NP i IF, ile TSS tygodniowo wystarczy i dlaczego pułap tlenowy VO2max jest tak ważny dla kolarza? Większość obliczeń jest wykonywana w tle przez aplikacje, ale wiele z nich łatwo wykonasz samodzielnie – pokazujemy to na przykładach.

Najważniejsze informacje w artykule:
| Skrót | Nazwa parametru treningowego | W czym się przyda? |
|---|---|---|
FTP | Functional Threshold Power | Określenie możliwości jazdy ze stałą mocą przez około godzinę. FTP jest też podstawą stref mocy oraz obliczania IF i TSS. |
NP | Normalized Power | Ocena wysiłku podczas jazdy o zmiennej intensywności (interwały, wyścig) – lepsza niż średnia moc. |
IF | Intensity Factor | Określenie intensywności treningu lub wyścigu względem FTP, np. przy planowaniu tempa na czasówkę. |
TSS | Training Stress Score | Określenie limitu treningu np. na tydzień – uniknięcie przetrenowania lub spadku formy. |
VO2max | Pułap tlenowy | Określanie i poprawianie wydolności tlenowej. |
Czy wiesz, ile watów generują zawodowi rowerzyści? Przeczytaj o mocy osiąganej przez kolarzy na Mistrzostwach Polski na szosie.
FTP w kolarstwie to Functional Threshold Power, czyli funkcjonalna moc progowa. Na potrzeby treningowe wymyślił ją dr Andrew Coggan i ma ona określać próg mocy, jaką kolarz może generować przez określony czas. Definicja FTP to najwyższa średnia moc (wyrażona w watach), jaką kolarz jest w stanie utrzymać w stanie fizjologicznej równowagi (bez gwałtownego narastania kwasu mlekowego we krwi) przez około 60 minut. FTP podaje się więc po prostu w watach, np. 230 W.
FTP to praktyczne przybliżenie tzw. maksymalnego stanu równowagi mleczanowej (MLSS). To punkt, w którym organizm jeszcze nadąża z usuwaniem produktów przemian beztlenowych. Poniżej FTP większość energii dostarcza metabolizm tlenowy: oddech jest szybki, ale kontrolowany, i możesz jechać długo. Powyżej FTP coraz większą część pracy przejmuje metabolizm beztlenowy. Metabolity gromadzą się szybciej, niż organizm je usuwa, oddech się rwie, nogi palą, a czas do „odcięcia” liczy się w minutach.
FTP to punkt odniesienia, od którego skaluje się cały trening. Strefy mocy, interwały w planach (np. „5 minut na 110% FTP”) i wskaźniki opisane w dalszej części artykułu, takie jak IF czy TSS, liczy się względem FTP. Przykład: godzinna jazda ze średnią mocą 200 W przy FTP 300 W to ok. 67% FTP, czyli spokojna jazda tlenowa. Przy FTP 210 W te same 200 W dają ok. 95% FTP, czyli jazdę na granicy progu. Dlatego źle ustawione FTP psuje cały plan: zawyżone sprawia, że interwały są nie do zrobienia, a zaniżone, że trening przestaje dawać postęp. Pamiętaj też, że FTP nie mówi wszystkiego: nie mierzy sprintu ani tego, ile razy z rzędu zdołasz odpowiedzieć na atak.
Bardzo często po wyznaczeniu tego parametru brana jest pod uwagę masa kolarza. Wystarczy podzielić FTP przez masę ciała w kilogramach: 240 W przy 75 kg to 3,2 W/kg. Około 6 W/kg uznaje się za punkt wejścia do walki o klasyfikację generalną w największych wyścigach etapowych na świecie. Na funkcjonalnej mocy progowej odnoszącej się do wagi rowerzysty oparto między innymi określanie wydolności w platformie Zwift. Functional Threshold Power wykorzystuje też popularna aplikacja na rower marki Garmin. Nic dziwnego – FTP to najlepszy dla kolarstwa parametr porównawczy. W/kg decyduje zwłaszcza na długich podjazdach, a na płaskim większe znaczenie ma moc w watach. Tabela poniżej przedstawia wartości różnych poziomów wytrenowania – dowiesz się z niej m.in., jakie FTP jest dobre, gdy jeździsz profesjonalnie czy amatorsko w różnych kategoriach.
| Poziom* | Mężczyźni – FTP (W/kg) | Kobiety – FTP (W/kg) |
|---|---|---|
| Światowa klasa | > 5,69 | > 5,03 |
| Wybitny | 5,69-5,15 | 5,03-4,54 |
| Doskonały | 5,14-4,62 | 4,53-4,05 |
| Bardzo dobry | 4,61-4,09 | 4,04-3,55 |
| Dobry | 4,08-3,47 | 3,54-2,98 |
| Umiarkowany | 3,46-2,93 | 2,97-2,49 |
| Słaby | 2,92-2,40 | 2,48-1,99 |
| Niewytrenowany | < 2,40 | < 1,99 |
* Klasyfikacja poziomu wytrenowania na podstawie FTP w przeliczeniu na masę ciała (W/kg), zaproponowana przez Polar.
Najwyższy poziom w tabeli zaczyna się od 5,7 W/kg, ale najlepsi zawodowcy są dziś wyżej. Zawodnicy rzadko publikują swoje FTP, dlatego poniższe dane pochodzą ze Stravy, transmisji Velon i szacunków analityków liczonych z czasów podjazdów.
| Kolarz | Wysiłek | Czas | Szacowana moc* |
|---|---|---|---|
| Tadej Pogačar | Górska czasówka na Peyragudes, Tour de France 2025. | 23 minuty. | 464 W (7,1 W/kg) |
| Tadej Pogačar | 6. etap TdF – podjazd na Gavarnie-Gèdre. | 28 minut. | 450 W (6,8 W/kg) |
| Jonas Vingegaard | wjazd na Mont Ventoux, 16. etap Tour de France 2025. | 54 minuty. | 6,5 W/kg |
| Tadej Pogačar | FTP wynikające ze stref mocy opublikowanych na Stravie (luty 2026). | – | 430 W przy 66 kg, (6,5 W/kg) |
* Szacunki na podstawie analiz BikeRadar, Cyclingnews, Lanterne Rouge. Opierają się na uśrednionych wartościach dotyczących masy ciała zawodnika oraz wpływu draftu. Traktuj je jako przybliżenie, a nie wynik z pomiaru mocy zawodnika.
Najlepsi utrzymują około 7 W/kg przez 20-40 minut, a im dłuższy wysiłek, tym bliżej 6,5 W/kg. Na Mont Ventoux w 2025 roku Vingegaard i Pogačar jechali prawie godzinę na ok. 6,5 W/kg, czyli praktycznie na swoim FTP z definicji. Dla kolarza ważącego 75 kg 7 W/kg oznaczałoby 525 W przez pół godziny.
Jak wyznaczyć FTP i przeliczyć je na waty na kilogram? Potrzebujesz testu – na rowerze z pomiarem mocy albo na trenażerze direct drive, który ma pomiar mocy wbudowany. Niezależnie od protokołu zasada jest jedna: w części testowej jedź możliwie równo. Nie chodzi o to, aby ruszyć za mocno, a na koniec ratować wynik sprintem. Wynik testu w watach dzielisz przez swoją masę ciała.
W ostatnich latach testy terenowe i testy FTP na trenażerze zyskały na popularności, bo można je powtarzać na tych samych trasach albo w zbliżonych warunkach na trenażerze. Dla trenerów są to w trakcie roku miarodajne próby, które pozwalają określić poziom wytrenowania, a przede wszystkim wyznaczyć FTP. Godzinny test, od którego wzięła się definicja FTP, ze względu na duże obciążenie mentalne praktycznie się dziś nie wykonuje. FTP wyznacza się z krótszych prób i przelicza na moc godzinową.
Pomiar mocy w korbie z grupy DURA-ACE to jeden z najbardziej zaawansowanych modeli. Aby jednak łatwo sprawdzić parametr FTP, wystarczy produkt w cenie poniżej 1000 zł.
FTP to jedna wartość, więc teoretycznie test możesz zrobić zarówno na zewnątrz, jak i na trenażerze. W praktyce jednak, jeśli ten sam kolarz w identycznej formie zrobi test w domu i w terenie, najpewniej dostanie dwa różne wyniki. U jednych różnica jest symboliczna, u innych sięga kilku procent. Składa się na to kilka czynników:
Dobrze pokazuje to badanie opublikowane w 2019 roku w International Journal of Sports Physiology and Performance. 20 kolarzy jechało 20-minutową czasówkę na trenażerze i na płaskiej, zamkniętej dla ruchu pętli, z tym samym pomiarem mocy w rowerze. Średnie wyniki grupy różniły się tylko o 4 W (280 W i 284 W), ale u pojedynczego kolarza różnica sięgała typowo około 10 W. Na zewnątrz moc też znacznie bardziej skakała w trakcie jazdy: odchylała się od średniej przeciętnie o 69 W, a na trenażerze o 33 W.
Dlatego wynik z trenażera i wynik z terenu traktuj jako dwie osobne wartości, każdą do swoich warunków.
Zimą to najprostsza droga do poznania FTP, zwłaszcza jeśli nie masz pomiaru mocy w rowerze. Trenażer daje powtarzalne warunki: bez wiatru, świateł i zjazdów, a aplikacja sama poprowadzi test i przeliczy wynik.
Jeśli jeździsz na trenażerze direct drive, masz pomiar mocy wbudowany w urządzenie. Producenci podają dokładność rzędu ±1% w modelach Wahoo KICKR Move i Tacx NEO 2T oraz ±1,5% w Elite Direto XR. Do testu FTP to w zupełności wystarczy. Smart trenażer z rolką dociskaną do opony też mierzy moc, ale wynik zależy od ciśnienia, docisku i temperatury opony, więc trudniej o powtarzalność. Klasyczny trenażer bez elektroniki pokazuje w aplikacji tylko moc wirtualną szacowaną z prędkości, więc wynik testu traktuj orientacyjnie.
FTP można zmierzyć różnymi protokołami, które różnią się długością, przebiegiem wysiłku i obciążeniem organizmu. Poniżej opisujemy dwa najpopularniejsze protokoły – Rampt Test, 20-minutówka, 2x8 minut (CST Field Test), a także specjalne testy zaprojektowane przez Zwifta i Wahoo.
Krótka rozgrzewka na niskiej mocy, po której obciążenie automatycznie rośnie o stałą wartość, najczęściej o 20 W co minutę. Test trwa do całkowitego wyczerpania, gdy nie jesteś już w stanie obrócić korbami w zadanym tempie (tzw. jazda do odmowy). W tej formie protokół wykorzystują m.in. Zwift i TrainerRoad, więc test jest stworzony do jazdy na trenażerze.
FTP to 75% najlepszej minuty testu. Jeśli najmocniejsza minuta miała 320 W, FTP wynosi 240 W. Część narastająca trwa zwykle około 20 minut. Test jedziesz w trybie ERG: trenażer sam podnosi opór, a Ty trzymasz stałą kadencję. Nie musisz niczego rozkładać, dlatego ramp test dobrze sprawdza się jako pierwszy test. Kluczowe są ostatnie minuty: jedź do momentu, w którym naprawdę nie utrzymasz mocy, a nie do pierwszego dyskomfortu.
Osoby o mniejszej mocy mogą wybrać w Zwifcie Ramp Test Lite, w którym obciążenie rośnie o 10 W co minutę. Uwaga: u osób z mocnym, krótkim wysiłkiem beztlenowym ramp test potrafi zawyżyć FTP.
Przykład 1:
Sylwester zimą trenuje na trenażerze direct drive i nie ma pomiaru mocy w rowerze, dlatego wybrał ramp test w aplikacji. Po rozgrzewce obciążenie co minutę rosło o 20 W, a on pilnował równej kadencji. Celem młodego kolarza było utrzymanie 320 W przez pełną minutę, co pozwoliłoby mu pobić dotychczasowy rekord. Dzień wcześniej zrobił jednak mocny trening i nogi odmówiły posłuszeństwa wcześniej, niż zakładał. Najlepsza minuta testu wyniosła 308 W, a więc rekord będzie musiał poczekać.
Aplikacja przyjęła 75% najlepszej minuty, czyli 231 W. Sylwek wziął kalkulator i podzielił tę moc przez swoje równe 70 kg, uzyskując FTP wynoszące 3,3 W/kg. Nieźle, ale daleko do prawdziwej satysfakcji. Następnym razem zrobi test na wypoczętych nogach.
Protokół zaczyna się od rozgrzewki z krótkimi interwałami. Potem następuje 5-minutowy wysiłek „w trupa”, który ma uszczuplić pojemność beztlenową (tzw. FRC/W′). Po nim jest 10 minut spokojnego pedałowania i główna część: 20 minut równomiernej, maksymalnej jazdy.
FTP to 95% średniej mocy z 20-minutowego odcinka. Jeśli średnia wyniosła 250 W, Twoje FTP to ok. 238 W. Test jest bardzo popularny mimo pewnego marginesu błędu, a trenerzy często opierają się na nim w cyklu rocznym, bo łatwo go powtarzać. W Zwifcie to trening „FTP Test” trwający w sumie ok. 45 minut. Na czas 20-minutowego odcinka aplikacja wyłącza ERG, więc sam dobierasz przełożenie i tempo. Podobny test ma TrainerRoad.
Wskazówka: najtrudniejsze jest równe rozłożenie sił. Pierwsze minuty jedź minimalnie poniżej zakładanego tempa, a docisk zostaw na ostatnie 5 minut. Start „na hurra” zwykle kończy się załamaniem w połowie.
Po rozgrzewce wykonujesz dwa 8-minutowe wysiłki z maksymalną możliwą mocą, przedzielone 10 minutami bardzo spokojnego pedałowania (aktywny odpoczynek). FTP szacuje się jako 90% średniej mocy z obu 8-minutowych odcinków: przy średniej 270 W to ok. 243 W. Oba odcinki jedziesz bez ERG. Gotową wersję tego testu ma m.in. TrainerRoad.
Wahoo SYSTM proponuje testy, które poza FTP mierzą kilka innych parametrów. Full Frontal trwa około godziny: dwa 5-sekundowe sprinty oraz wysiłki maksymalne 5-, 20- i 1-minutowy, przedzielone 5-minutowymi przerwami. Daje FTP, moc maksymalną (MAP), moc beztlenową i sprinterską oraz tętno progowe, a producent zaleca go nie częściej niż co 12–16 tygodni. Lżejszy Half Monty łączy ramp test z 20-minutowym wysiłkiem do limitu tętna i można go powtarzać co 6–8 tygodni.
The Grade to oficjalny test FTP w Zwifcie rozgrywany na osobnym podjeździe w Watopii. Segment zaczyna się w miasteczku Ciudad de La Cumbre (część rozszerzenia Southern Coast dodanego w 2024 roku) i prowadzi tylną stroną góry aż na szczyt Epic KOM. Ma 3,52 km długości, ok. 305 m przewyższenia i średnio ok. 8,6% nachylenia. Najkrótsza trasa, na której go przejedziesz, to Oh Hill No (ok. 7,8 km).
Zadanie jest proste: jedziesz podjazd możliwie mocnym, równym tempem. Zależnie od formy i masy ciała zajmuje to zwykle od kilkunastu do ponad 20 minut. Zwift szacuje FTP z wysiłków dłuższych niż 8 minut. Korzysta przy tym z modelu zbudowanego na ponad 700 tys. wcześniejszych testów i z Twojej krzywej mocy krytycznej. Wynik zmienia się tylko po pobiciu własnego rekordu na segmencie, a wyższe FTP trafia do profilu automatycznie. W testach Zwift Insider wykryte FTP wynosiło ok. 86-97% średniej mocy z podjazdu. Dokładny przelicznik zależy więc od Twojego profilu jako sportowca, a nie od stałego procentu.
Zwift i TrainerRoad potrafią szacować FTP bez osobnego testu. Zwift analizuje maksymalne wysiłki trwające od 8 do 60 minut i powiadamia o wzroście FTP, a TrainerRoad (AI FTP Detection) wylicza je z historii treningów. To wygodne, ale działa dobrze tylko wtedy, gdy w Twoich treningach pojawiają się mocne, równe wysiłki.

Najdokładniejsza z metod. Badanie odbywa się na trenażerze, najczęściej w formie ramp testu do odmowy, zwykle w masce analizującej oddech. Dzięki temu poza FTP dostajesz strefy mocy i tętna oraz wiele dodatkowych parametrów, takich jak VO2max czy wzorzec oddechowy. Często wykonuje się też pomiar mleczanu (laktatu), aby indywidualnie określić zakresy zakwaszenia.
Który test wybrać na trenażerze?
| Test | Wysiłek główny | FTP wyznaczone jako | Tryb trenażera | Kiedy wybrać? |
|---|---|---|---|---|
| Rampa | +20 W co minutę do odmowy | 75% najlepszej minuty | ERG | pierwszy test, brak doświadczenia w rozkładaniu sił |
| 20 minut | 20 min równo na maksa, wcześniej 5 min „w trupa” | 95% średniej z 20 min | bez ERG | stały test do monitorowania progresu w sezonie |
| 2x8 minut (CTS) | 2 × 8 min na maksa, 10 min przerwy | 90% średniej z obu odcinków | bez ERG | gdy 20 minut to za dużo psychicznie |
| Podjazd (Zwift) | równy maksymalny wysiłek na wirtualnym podjeździe 8-9% | szacunek według wyliczeń aplikacji Zwift | symulacja nachylenia | gdy wolisz jechać „pod górę” niż patrzeć na waty |
| Algorytm Wahoo SYSTM | kilka wysiłków maksymalnych (4DP test) albo ramp i 20 min do limitu tętna | wynik algorytmu SYSTM (Full Frontal to 4DP test, a Half Monty to 20 minut) | to zależy | gdy chcesz poznać profil mocy, a nie tylko FTP |
| Badania wydolnościowe | ramp test do odmowy w masce, często z pomiarem mleczanu | wynik analizy laboratorium | pracownia diagnostyczna | pełny obraz: FTP, strefy, VO2max |
Na zewnątrz zrobisz test w warunkach, w których naprawdę jeździsz. Potrzebujesz jednak pomiaru mocy w rowerze: w pedałach, korbie albo piaście. Bez niego nie zmierzysz FTP w watach, ale wyznaczysz tętno progowe, o czym piszemy niżej.
Najlepszy jest długi, ale niezbyt stromy podjazd, na którym zmieścisz cały wysiłek. Pedałujesz bez przerw, nie ma zjazdów ani skrzyżowań, a na umiarkowanym nachyleniu łatwiej utrzymać równą moc i naturalną kadencję. Jeśli w okolicy nie ma takiego podjazdu, wybierz płaski, spokojny odcinek bez świateł i z małym ruchem, najlepiej w bezwietrzny dzień. Kolejne testy rób na tej samej trasie, bo tylko wtedy wyniki da się porównać. I pamiętaj o bezpieczeństwie: patrz na drogę, a nie w licznik.
Jak przygotować się do testu w terenie?
Protokoły testu w terenie
Przykład 2:
Amelia nie ma czasu na długi, godzinny test, a jednak chciałaby poznać swoje FTP, zwłaszcza że zbliżają się amatorskie zawody. Ma pomiar mocy w pedałach, więc wybiera test 20-minutowy na długim, równym podjeździe za miastem. Po rozgrzewce z krótkimi przyspieszeniami jedzie 5 minut „w trupa”, potem 10 minut spokojnie, a na koniec 20 minut równego, maksymalnego wysiłku. Stara się utrzymać 180 W, co wychodzi jej bardzo dobrze. W domu analizuje wyniki: średnio jechała z mocą 183 W, a więc poszło jej lepiej niż sądziła. Ponieważ Amelia jechała tylko 20 minut, mnoży 183 W przez 0,95, uzyskując 173,85 W.
Kolarka waży 51 kg, więc dzieli wynik przez masę swojego ciała, co daje 3,41 W/kg.
Większość osób, które zimą trenują na trenażerze, nie ma pomiaru mocy w rowerze. Wiosną zostaje im tętno, dlatego warto wtedy wyznaczyć tętno progowe (LTHR). Joe Friel, autor popularnej metody stref tętna, zaleca 30-minutową, samodzielną jazdę na maksa: tętno progowe to średnie tętno z ostatnich 20 minut. Z tej wartości Garmin czy TrainingPeaks wyliczą strefy tętna.
Pamiętaj, że tętno reaguje z opóźnieniem i rośnie przy upale, zmęczeniu czy po kawie, więc strefy tętna są mniej precyzyjne niż strefy mocy. Więcej o pracy z tętnem przeczytasz w artykule o pułapie tlenowym i tętnie na rowerze.
Każde FTP stosuj w warunkach, w których je zmierzyłeś.
Jeśli oba wyniki różnią się tylko o kilka watów, nie musisz prowadzić dwóch zestawów stref. Porównuj jednak zawsze wyniki z tego samego miejsca, zrobione tym samym protokołem.
Na podstawie wyniku dowolnego testu możesz wyznaczyć strefy mocy. Aplikacje takie jak Garmin Connect, Strava czy TrainingPeaks po wpisaniu FTP same podpowiadają, jakie masz strefy. To proste, intuicyjne narzędzie, które wskaże Ci zakresy mocy. Jeśli robisz badania wydolnościowe, dostajesz wiele parametrów, w tym strefy mocy, które możesz ręcznie wpisać do aplikacji, z której korzystasz. Nie podajemy tu sztywnych zakresów procentowych, bo funkcjonuje kilka szkół podziału na strefy. Trzymaj się modelu, który stosuje Twoja aplikacja albo trener.
Test warto powtarzać co 4-6 tygodni, w zależności od planu treningowego, i zawsze tym samym protokołem. Jeśli czujesz, że strefy Ci się zmieniły, a treningi zbyt długo wydają się za lekkie, to ostateczny moment, żeby się sprawdzić i zobaczyć, czy od jakiegoś czasu bazujesz na właściwym FTP.
Amatorzy często zawyżają swoje FTP i przez to wchodzą „nie tymi drzwiami”. Efektem jest regres albo przetrenowanie przez źle ustawione strefy. Progres nadejdzie, więc lepiej poświęcić na niego więcej czasu niż przez podobny okres zmagać się z wypaleniem, bo zbyt ambitnie zawyżyłeś swoje progi.
Jak podnieść moc FTP?
Podnoszenie FTP opiera się na fizjologicznej zasadzie określanej jako „Push and Pull” (pchaj i ciągnij). Treningi typu Sweet Spot oraz długie jazdy w strefie 2 „pchają” próg FTP od dołu, zwiększając gęstość mitochondriów i wytrzymałość mięśniową. Z kolei interwały VO2max „ciągną” próg od góry, podnosząc maksymalną wydolność tlenową organizmu. Bez podnoszenia tego sufitu wysokimi intensywnościami FTP ostatecznie zatrzyma się w miejscu, niezależnie od ilości wykonanego treningu bazowego.
Trening rowerowy dla początkujących krok po kroku
Średnia moc dobrze opisuje jazdę w równym tempie, ale słabo oddaje treningi ze zrywami i interwałami. Dlatego powstało Normalized Power (NP), czyli moc znormalizowana. NP szacuje, jaką moc wyrażoną równym tempem kosztowałaby organizm dana jazda o zmiennej intensywności.
Liczenie NP wygląda tak:
Czwarta potęga sprawia, że mocne zrywy ważą dużo więcej niż spokojne odcinki. Odpowiada to temu, jak organizm reaguje na wysiłek: koszt fizjologiczny (np. produkcja mleczanu, zużycie glikogenu) rośnie dużo szybciej niż sama moc. W praktyce nie musisz liczyć NP samodzielnie – robią to Garmin Connect, TrainingPeaks, Zwift, Intervals.icu i większość liczników.
Wymagający trening? Istnieje wiele parametrów, które uwzględnią nie tylko Twój suchy wynik, ale i wysiłek wkładany w kręcenie korbą.
Przykład: dwie godzinne jazdy, obie ze średnią mocą 200 W.
Druga jazda była dla organizmu wyraźnie bardziej wymagająca, choć średnia moc tego nie pokazuje.
Czego NP nie mierzy:
Przydatny jest też wskaźnik zmienności (VI = NP / średnia moc). VI bliski 1,00 oznacza równą jazdę (np. czasówka, trenażer w trybie ERG). VI rzędu 1,2 i więcej to jazda szarpana, typowa dla kryteriów i MTB.
Intensity Factor (IF), czyli współczynnik intensywności, to stosunek mocy znormalizowanej do Twojego FTP:
IF = NP / FTP
IF mówi tylko, jak intensywna była jazda względem Twojego progu. Nie zależy od czasu: godzina i trzy godziny z tym samym NP mają ten sam IF. Czas uwzględnia dopiero TSS (patrz niżej).
Czas ma za to wpływ na to, jaki IF jesteś w stanie utrzymać. Im dłuższy wysiłek, tym niższa intensywność jest możliwa. Godzinną czasówkę pojedziesz z IF ok. 1,0, a pięciogodzinny wyścig szosowy już raczej w okolicach 0,75–0,85. Dlatego tabela poniżej przypisuje różnym typom wysiłku różne zakresy IF.
Przykład: FTP 250 W, jazda z NP 200 W → IF = 200 / 250 = 0,80. To spokojna, ale konkretna jazda tlenowa.
| IF | Rodzaj treningu |
|---|---|
< 0,75 | Aktywna regeneracja |
0,75-0,85 | Trening tlenowy (równe tempo) |
0,86-0,95 | Długie wyścigi szosowe |
0,96-1,05 | Czasówki |
1,06-1,15 | Kryterium (wyścig nie dłuższy niż 5 km) |
> 1,16 | Kolarstwo torowe |
Przykład 3:
Władysław trenuje przed swoją pierwszą czasówką. Kolarz wie, że powinien uzyskać wynik ok. 1 IF, aby jazda miała sens. Niestety na ekranie urządzenia rowerzyście nie wyświetla się parametr IF, a jedynie NP i FTP. Nic strasznego – znając wzór, może analizować oba parametry, których wartość przez całą jazdę powinna być niemal identyczna. Co prawda odpowiednio długi, nawet mało intensywny trening w końcu pozwoliłby osiągnąć 1 IF. Cała sztuka polegała jednak na tym, aby zrobić to w krótkim czasie. Po krótkiej rozgrzewce Władek pokonuje więc 10 km z pełną intensywnością, uzyskując IF 0,99 – kolarz jest zadowolony.
Popularność pomiarów mocy rośnie. Coraz więcej kolarzy ma dostęp do zaawansowanych parametrów treningowych.Training Stress Score (TSS) łączy intensywność jazdy z jej czasem trwania i wyraża obciążenie treningu jedną liczbą. Wzór:
TSS = (t × NP × IF) / (FTP × 3600) × 100
gdzie t to czas jazdy w sekundach.
Po uproszczeniu wygląda dużo przystępniej:
TSS = liczba godzin × IF² × 100
Punkt odniesienia: godzina jazdy dokładnie na poziomie FTP (IF = 1,0) to 100 TSS.
Sumując TSS z różnych treningów, określisz, czy „już wystarczy” kolarstwa w tym tygodniu. Dla porównania: amatorzy, którzy regularnie startują w wyścigach szosowych, często realizują ok. 480-670 TSS tygodniowo. Przy umiarkowanej intensywności to ok. 9-14 godzin jazdy. Training Stress Score przydaje się też, jeśli przygotowujesz się do wyścigu. Biorąc pod uwagę poziom zawodów i ich długość, łatwo wyznaczyć, ile TSS tygodniowo zebrać, aby uzyskać odpowiednie wytrenowanie, a jednocześnie nie przeciążyć organizmu.
Poziom wytrenowania | Długość wyścigu | Tygodniowe TSS* |
|---|---|---|
Amatorski | < 3 godzin | 180-360 |
3-8 godzin | 270-450 | |
> 8 godzin | 450-630 | |
Zaawansowany | < 3 godzin | 450-900 |
3-8 godzin | 540-990 | |
> 8 godzin | 675-1125 |
* Dane wzorowane na informacjach Trainingpeaks™.
Tabela to punkt wyjścia, a nie gwarancja. Te same 400 TSS jedna osoba zniesie bez problemu, a drugą doprowadzą do przeciążenia. Reakcja na obciążenie jest indywidualna i zależy m.in. od:
Przestrzeganie przedziałów z tabeli nie chroni więc przed przetrenowaniem. Bezpieczniej jest patrzeć na trendy niż na pojedynczą tygodniową sumę:
Przykład 4:
Ola ma FTP 250 W. Przejechała godzinny trening z NP 200 W.
Gdyby tę samą jazdę ciągnęła przez 2 godziny, IF dalej wynosiłby 0,80, ale TSS wzrósłby do 128.
Ola przygotowuje się do krótkiego amatorskiego wyścigu (poniżej 3 godzin), więc według tabeli poniżej jej cel to 180-360 TSS tygodniowo. Przy podobnej intensywności daje to łącznie ok. 3–6 godzin jazdy w tygodniu, czyli 2-5 kolejnych takich treningów oprócz tego jednego.
VO₂max, czyli maksymalny pobór tlenu (pułap tlenowy), to największa ilość tlenu, jaką organizm potrafi pobrać i wykorzystać w ciągu minuty maksymalnego wysiłku. U kolarzy podaje się go najczęściej w przeliczeniu na masę ciała – w ml/kg/min:
VO₂max względne (ml/kg/min) = VO₂max bezwzględne (ml/min) / masa ciała (kg)
Przykład: 4000 ml/min / 70 kg ≈ 57 ml/kg/min. Ten sam „silnik" u lżejszego zawodnika daje wyższe VO₂max względne, dlatego masa ciała ma tu tak duże znaczenie, zwłaszcza na podjazdach.
Pomiar laboratoryjny to jedyny sposób, żeby faktycznie zmierzyć VO₂max. Wygląda tak:
Estymacja z urządzenia (Garmin, Polar, Wahoo, Coros i inne) nie ma dokładności takiej, jak pomiar. Algorytm porównuje tętno z mocą (na rowerze potrzebny jest pomiar mocy) albo z tempem biegu. Uwzględnia też Twoje dane: wiek, płeć i masę ciała. Wynik może różnić się od laboratoryjnego o kilka jednostek. Najbardziej przydaje się do śledzenia trendu – czy forma rośnie, czy spada – a słabiej do porównań z innymi osobami czy z wynikiem z laboratorium. Na dokładność wpływają m.in.:
Orientacyjną wartość możesz policzyć sam ze wzoru Utha:
VO₂max ≈ 15,3 × (HRmax / HRspocz)
Przykład: HRmax 190 ud./min, HRspocz 50 ud./min → 15,3 × 3,8 ≈ 58 ml/kg/min.
To raczej orientacyjna estymacja, która nigdy nie zastąpi pomiaru. U osób z wyjątkowo niskim tętnem spoczynkowym może wyraźnie zawyżać wynik.
Budowanie bazy tlenowej u kolarza amatora
A jak prezentują się kolarscy rekordziści VO2max? Tabela przedstawia wyniki profesjonalistów:
| Kolarz | VO2max |
|---|---|
Oskar Svendsen | 97,5 ml/kg/min |
Espen Harald Bjerke i ex aequo Bjørn Dæhlie | 96 ml/kg/min |
Brett Aitken | 93,9 ml/kg/min |
Kurt Asle Arvesen | 93 ml/kg/min |
Greg LeMond | 92,5 ml/kg/min |
Wartości rekordowe pochodzą z różnych badań i protokołów, dlatego nie zawsze da się je bezpośrednio porównać.