Otwieranie i zamykanie tego menu:
Ctrl + M

Program
lojalnościowy

4,9/5 Nasza ocena
na Opineo

Punkty odbioru rowerów

Dostawa gratis w 24h

Koszyk jest pusty

Jak dobrać szerokość kierownicy w szosie lub gravelu?

Data aktualizacji: 29-04-2025

Często można usłyszeć, że fabrycznie montowane baranki są zbyt szerokie, przez co zmniejszają osiągi i powodują liczne dolegliwości u kolarzy. Czy tak jest naprawdę? Z pewnością wymiana komponentu może przynieść ulgę oraz poprawić wyniki na treningach i mecie, ale nie zawsze warto dokonywać takiej zmiany. Jak dobrać szerokość kierownicy szosowej lub w gravelu, aby zwiększyć wydajność, jednocześnie poprawiając ergonomię? Poznaj odpowiedzi.

Rowerzysta trzyma kierownicę gravelową w dolnym chwycie podczas jazdy.Rowerzysta, który na szosie jeździ z kierownicą 420 mm, w gravelu może zazwyczaj postawić na rozmiar 440 mm. Warto jednak pamiętać, że flara też robi swoje. Na zdjęciu gravelowa kierownica Redshift Top Shelf.

 Fabryczna szerokość kierownicy w szosie i gravelu

Wymiana kierownicy może być bardzo kosztowna, dlatego jeśli podczas kupowania roweru jest możliwość decydowania o kokpicie, warto z niej skorzystać. To ważne zwłaszcza w przypadku zintegrowanych komponentów. Fabryczne rozmiary kierownic rowerowych to standardowo 42 cm w przypadku wariantu M i L oraz 44 cm dla L i XL. 

Być może na fali debaty o wielkościach kokpitów jakiś producent zacznie montować mniejsze komponenty, a wtedy dobrze jest przemyśleć jego propozycje. Może ona bowiem uchronić przed koniecznością wymiany kierownicy już później. Niektóre marki – jak chociażby Orbea – dają też na swoich stronach możliwość personalizacji, czyli wyboru pomiędzy kilkoma kierownicami różniącymi się na przykład wzniosem, długością oraz flarą.

Rowerzyści szosowi jadą w profesjonalnych strojach na rowerach wyposażonych w lemondki.Wiele kierownic marki Profile Design znajdziesz w wersjach wąskich: o 380, a nawet 360 mm szerokości. To duża zmiana w porównaniu do fabrycznie montowanych kokpitów.

 Bike fitting – jak szerokość kierownicy wpływa na zdrowie i ergonomię

Zbyt mocne wyciągnięcie rąk na boki zmusza do pracy barki, łokcie oraz nadgarstki. Szeroki chwyt może więc spowodować obciążenie ramion, ból szyi, a nawet schorzenia dłoni. Zanim kupisz nową kierownicę, pomyśl o delikatnym obróceniu starego komponentu w dół lub górę – być może korekta przełoży się zwiększenie wygody.

Kierownica szosowa z zamontowanym uchwytem na nawigację i przewodami poprowadzonymi w kanałach.Delikatna flara w rodzaju 5° jest stosowana także w kierownicach szosowych, takich jak choćby Zipp SL 80 Race.

Węższe kierownice w rodzaju 40, 38 a nawet 36 cm często przekładają się na korzyść ergonomiczną – kolarz siedzi naturalniej. Pierwszą wskazówką, aby zamontować mniejszy kokpit jest wyraźnie węższy rozstaw barków niż rozstaw dłoni na klamkomanetkach. Wystarczy zmierzyć sobie odległość między skrajnie wysuniętymi wyrostkami barkowymi lewym i prawym, najlepiej przy pomocy innej osoby. Ogółem cała procedura powinna zamknąć się dwóch krokach:

  1. Zmierz szerokość barków – od końca lewego wyrostka barkowego do końca prawego wyrostka barkowego,

  2. Od wyniku odejmij 2 cm i kup kierownicę w takim rozmiarze.

Nie zawsze jednak sytuacja jest oczywista, dlatego w wielu przypadkach warto udać się na bike fitting. Szerokość kierownicy dobrana dokładnie do budowy ciała kolarza przełoży się na zdrowie kręgosłupa i nadgarstków, pozwalając jeździć długo oraz zdrowo.

Dla wielu gravelowców flara pod kątem 36° to już za dużo. Inni – wręcz przeciwnie – cieszą się z terenowej stabilności czy amortyzacji. Na zdjęciu Ritchey WCS Beacon XL.

 Szerokość kierownicy rowerowej a osiągi

Zaletę węższych kierownic stanowi nie tylko komfort, ale i lepsze osiągi. Węziej rozstawione ręce, barki oraz kokpit są bardziej aerodynamiczne. Jaka szerokość kierownicy szosowej poprawi osiągi na treningach oraz wyścigach? Na pewno węższa niż rozstaw ramion, ale różnica ponad 4 cm może negatywnie przełożyć się na ergonomię – sprawić, że barki zbyt się zamykają, co po treningach będzie trudniejsze do rozluźnienia.

Inną kwestią jest kontrola prowadzenia. Ramiona muszą mieć pole do manewru, bo inaczej ciężko trzymać kierownicę, a to ma znaczenie tak dla precyzji sterowania, jak i bezpieczeństwa w przypadku zderzenia. To powód, dla którego kokpit osoby jeżdżącej z 40-centymetrowym komponentem na szosie powinien mieć w gravelach rozmiar 42 cm. Ale też nie należy przesadzać, bo ta rozbieżność jest już zapewniana w dolnym chwycie, gdzie szerzej rozstawia się nadgarstki własnie na kierownicy gravel. Flara szutrowa może mieć tam kąt nawet 36°, co rozszerza dolny chwyt o dobre kilka centymetrów, w przeciwieństwie do szosowego wygięcia (zwykle od 2 do 12°).

Od kilkunastu lat dojeżdżam rowerem do pracy, a weekendowo i wakacyjnie zaliczam przygody: najpierw na modelu ATB od Gianta (Boulder), potem na crossówce Rometa (Orkan), a teraz na gravelu Krossa (Esker). Z copywritingiem rowerowym jestem związany od 2017 roku.

Codzienna jazda na rowerze na pewno nie przeszkadza w pisaniu o dwóch kółkach, ale nie wystarczy – to bardzo szeroka branża, która wymaga ciągłego dokształcania się w nowinkach i nie tylko. Mimo to trzymam się siodełka tak blisko, jak mogę i jeżdżę po mieście, szutrach, asfalcie i w totalnej dziczy. Opisywałem już premiery serii osprzętu, trasy, zawody oraz robiłem rankingi rowerów czy akcesoriów. 

Staram się każdy szczegół opisać tak, jakbym to tłumaczył młodszemu sobie, od nowa poznającemu rowerowy świat kilkanaście lat temu. Myślę też, że w czasach AI człowiek jeszcze bardziej potrzebuje zobaczyć w tekście drugiego człowieka.